Najgłębsza grota skarbów, @name! Poznasz teraz funkcje, które są najświeższymi dodatkami do Claude Code: subagentów, skille i protokół MCP. To one zamieniają jednego nawigatora w całą zgraną załogę - taką, w której każdy marynarz zna swoją robotę i nie czeka, aż kapitan rozpisze mu każdy ruch.
Subagent to wyspecjalizowany agent z własnym promptem systemowym i własnym zestawem narzędzi, któremu Claude może delegować skupione zadania. To jak wysłanie osobnego majtka do konkretnej roboty - jeden recenzuje kod, drugi pisze testy, a jedno i drugie może dziać się równolegle.
Zanim pójdziemy dalej, uporządkujmy definicję, bo tu najłatwiej o pomyłkę. Subagent nie jest drugą instalacją Claude Code na innym komputerze - wszystko dzieje się w Twojej sesji, na Twojej maszynie, i nie musisz w tym celu stawiać niczego dodatkowego. Nie jest też wtyczką graficzną do edytora VS Code, bo nie ma tu żadnego okienka ani przycisku do klikania - jest terminal i pliki tekstowe. I na pewno nie jest trybem, w którym Claude działa bez modelu AI: pod spodem pracuje ten sam model co zawsze, tylko z węższym zakresem obowiązków i krótszą smyczą.
Definiujesz ich w plikach markdown w katalogu
. Każdy taki plik zawiera własny prompt systemowy i listę dostępnych narzędzi. Nie szukaj sekcji "agents" w .claude/agents/<nazwa>.md
package.json, bo jej tam nie ma, i nie ustawiaj zmiennej środowiskowej CLAUDE_AGENTS - taka zmienna nie istnieje. Nieprawdą jest też, że subagentów nie da się definiować samodzielnie: zwykły plik markdown w odpowiednim katalogu w zupełności wystarczy, żeby na pokładzie pojawił się nowy członek załogi.Przykładowy subagent recenzent kodu:
1# .claude/agents/code-reviewer.md
2---
3description: Recenzuje kod pod katem bledow i bezpieczenstwa
4tools: Read, Grep, Bash
5---
6
7Jestes doswiadczonym recenzentem kodu. Szukasz bledow logicznych,
8luk bezpieczenstwa i naruszen dobrych praktyk. Badz zwiezly -
9raportuj tylko realne problemy.Blok między kreskami na górze to nagłówek pliku i decyduje on o dwóch rzeczach.
description mówi Claude, kiedy w ogóle sięgnąć po tego marynarza - to na podstawie tego opisu zapada decyzja o oddelegowaniu zadania. tools wyznacza granice: recenzent z samym Read i Grep obejrzy ładownię, ale niczego w niej nie przestawi. Tekst pod nagłówkiem to prompt systemowy, czyli charakter i instrukcja pracy danego agenta. Leżący obok plik test-writer.md dostałby dodatkowo Edit i Write, bo tworzenie plików z testami to dokładnie jego obowiązek.Trzy powody, dla których warto rozdać robotę zamiast wszystko załatwiać w jednej rozmowie:
code-reviewer, test-writer) skupia się na jednymKiedy na liście pojawi się kilku marynarzy, przyda się sposób, żeby ich przejrzeć i poprawić - i wcale nie musisz w tym celu ręcznie grzebać w plikach. W sesji wystarczy jedna komenda:
1/agentsPozwala ona tworzyć, przeglądać i edytować subagentów bez wychodzenia z terminala. Dalej Claude sam decyduje, kiedy oddelegować zadanie do odpowiedniego specjalisty - napiszesz "zrecenzuj moje ostatnie zmiany", a do roboty wskoczy
code-reviewer. Możesz też wskazać agenta po imieniu: "użyj agenta code-reviewer na @src/auth.ts". Jedno i drugie działa, więc wybierasz w zależności od tego, czy wolisz zaufać kapitanowi, czy sam wyznaczyć człowieka do zadania.Skille to wielokrotnego użytku zdolności wywoływane przez model. Działają jak gotowe procedury, które Claude może uruchomić w odpowiednim momencie, bez tłumaczenia mu za każdym razem tej samej sekwencji kroków. Wywołasz je - albo Claude wywoła je z własnej inicjatywy - przez
:/<nazwa-skilla>
1# Przykladowe wywolanie skilla o nazwie "deploy"
2/deployZapamiętaj tę formę, @name, bo łatwo tu o fałszywy trop. Skill o nazwie
deploy odpalasz ukośnikiem i nazwą, dokładnie tak jak komendę slashową. Nie ma żadnej flagi --skill do podania przy starcie i nie ma czego dłubać w katalogu node_modules - to zdecydowanie nie tam mieszkają skille. Nie jest też tak, że skilli nie da się wywołać: jeśli skill istnieje, dzieli Cię od niego jeden ukośnik. Skille świetnie nadają się do powtarzalnych workflow - tego samego ciągu kroków, który wykonujesz raz po raz.MCP (Model Context Protocol) to standard, który podłącza Claude do zewnętrznych narzędzi i danych - GitHuba, baz danych, Slacka, przeglądarki, Sentry i wielu innych. To jak dorzucenie nowych przyrządów do kompasu, żeby nawigator widział dalej niż tylko po własne pliki.
Trzy rzeczy, którymi MCP nie jest, warto sobie odpuścić od razu. To nie format kompresji, który zmniejszałby model Claude - z rozmiarem modelu MCP nie ma nic wspólnego. To nie komenda kasująca cały kontekst rozmowy, bo tę już znasz i nazywa się
/clear. To wreszcie nie język programowania mający zastąpić TypeScript - MCP nie ma własnej składni, w której pisałbyś aplikacje. To standard połączenia, i tyle.Serwer podepniesz na dwa sposoby. Najszybszy to jedna komenda w terminalu, a kolejność słów w niej nigdy się nie zmienia: najpierw
claude, potem mcp, potem add, a na końcu <nazwa> <komenda> - czyli nazwa, pod którą będziesz się do serwera odwoływać, i komenda, która go uruchamia.1# Dodaj serwer MCP komenda terminala
2claude mcp add <nazwa> <komenda>
3
4# Przyklad: serwer MCP po HTTP
5claude mcp add --transport http sentry https://mcp.sentry.dev/mcpDrugi przykład pokazuje cenny wariant: z
--transport http serwer nie jest już lokalnym programem, tylko zdalnym adresem. Alternatywnie możesz zadeklarować serwery MCP w pliku .mcp.json w katalogu projektu - to lepszy wybór, kiedy z jednego repozytorium korzysta cała załoga, bo konfiguracja jedzie razem z kodem i nikt nie musi odtwarzać jej u siebie ręcznie.Serwery przychodzą i odchodzą, a część z nich wymaga zalogowania, zanim w ogóle zacznie z Tobą rozmawiać. W sesji sprawdzisz to jedną komendą:
1/mcpPokazuje ona podłączone serwery MCP i pozwala nimi zarządzać - zobaczyć, co jest wpięte, zalogować się albo odłączyć serwer. Konfigurację MCP możesz też wczytać już przy starcie, flagą
--mcp-config ze ścieżką do pliku:1claude --mcp-config ./mcp-servers.json "Sprawdz ostatnie bledy w Sentry"Po takiej linijce Claude startuje już wpięty w Twoje serwery i od pierwszej sekundy sięga przez MCP po prawdziwe dane, zamiast zgadywać z pamięci. To wygodne zwłaszcza wtedy, gdy konfiguracja przydaje się jednemu skryptowi i nie ma powodu, żeby zostawała w projekcie na stałe.
Dzięki MCP Claude Code może np.:
Wyobraź sobie zadanie "dodaj funkcję i upewnij się, że działa":
code-reviewerCała załoga ciągnie za tę samą linę - i tak właśnie wygląda współczesny vibecoding z Claude Code.
Subagenci - wyspecjalizowani agenci w
.claude/agents/<nazwa>.md; zarządzanie przez /agents
Skille - wielokrotnego użytku zdolności wywoływane przez /<nazwa-skilla>, np. /deploy
MCP - podłączenie do GitHuba, baz danych, Slacka, Sentry; claude mcp add lub .mcp.json
Zarządzanie MCP - komenda /mcp, flaga --mcp-config
Synergia - planowanie + implementacja + subagent-recenzent + skill + MCPW ostatnim ćwiczeniu poznasz hooki, tryb headless i pełny workflow vibecodingu!
Otwórz sandpacka poniżej i obejrzyj prawdziwe pliki załogi: subagenta recenzenta z ograniczonym zestawem narzędzi, skrypt podłączający serwery MCP i ściągę o skillach.
Do zobaczenia!